Myszki nie lubią klasyki? Rzecz o nutach


Ula, zajmiesz się tym?

Jeśli czytasz już troszkę mojego bloga, na pewno rozpoznajesz to pytanie. Zwykle jest zapowiedzią czegoś ciekawego.
125 lat temu… Albom Tancew. Siezona 1892-93.
Stos starych nut trafił w moje ręce jeszcze w minionym roku, ale nie miałam nastroju na renowację. Chciałam trenować wiele technik oprawy, a renowacja to tak inna dziedzina jak robienie na drutach i szydełkowanie. Niby to samo – introligatorstwo. Niby to samo włóczka. Ale to nie to samo!

Chopin w półskórku

Zeszytów jest około 18, ale jest jeszcze teczka oprawiona w półskórek z kompozycjami Chopina i innych twórców. Stan – opłakany. Do totalnej odnowy.
Nie płaczmy jednak nad Chopinem, a spójrzmy jeszcze na same nuty.

Czyja to rączka?

Wyobrażacie sobie rozkładanie na pianinie nut, które mogą mieć 125 lat? Narożniki są zbrązowiałe od wielokrotnego chwytania. Kto zamawiał te nuty? Ojciec? Matka? Dla kogo?
Może grały z nich księżniczki? A może damy w pałacach? Kto przekładał karty z nutami? Nauczyciel muzyki czy przystojny syn hrabiego, a świece migotały ledwie nad ich twarzami?A kto robił te notatki, znaczki, zawijasy?
Rozmarzyłam się…

Wracamy do XXI wieku. Moja codzienność przez kilka tygodni będzie wyglądać mniej romantycznie.
Rozłożyłam na dużym stole zeszyty i teczkę, żeby ocenić ile tego jest, w jakim stanie. A po chwili kręciło mnie w nosie, oczy szczypały, a palce były szare. Kurz. Dużo. Starego. Kurzu.
No to poszłam po odzież ochronną. Jest i elegancko i praktycznie.
Kurz, który osiadł i wgryzł się w kartki jest wielowarstwowy. Są miejsca, gdzie wystarczy przetrzeć szmatką.
Brud ścierał się dość łatwo, teraz mam go na wielu innych nośnikach :)

A na koniec, o co chodzi z tymi myszkami w tytule? Czego nie lubią? I dlaczego?
Widać ślady ząbków myszy? Widać. Gryzły? Gryzły. No to czemu piszę, że nie lubią klasyki?
Bo w tak dużym zbiorze znalazłam ślady mysiego podjadania tylko na kilku kartkach. Jak to możliwe? Papieru było dużo. Myszy słyną z wielkiej manii gryzienia. To czemu zjadły tylko kilka centymetrów brzegów nut? Nie smakowało im?

Jeśli masz ochotę zobaczyć jak wyglądają kolejne etapy renowacji starych nut, zapraszam. Będę co jakiś czas pokazywać co już jest zrobione, a co jeszcze przede mną. To będzie wyprawa jak na strych w starym angielskim domu. Będą ślady walki, szwów, ratunku i bezradności.

Reklamy

Napisz do mnie :)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s